Marketingowiec.AI
13.08.2026 · Redakcja Marketingowiec.AI

Ile kosztuje audyt marketingowy i audyt Google Ads w 2026

Napisz to za pomocą AI zamiast od zera

Opisz swoją firmę raz, a agent przygotuje teksty, posty i reklamy po polsku. Bez karty i bez rejestracji.

W skrócie: Audyt konta Google Ads kosztuje w Polsce najczęściej 1 200 do 1 800 zł, przy widełkach od 500 do 3 000 zł. Szeroki audyt marketingowy obejmujący wszystkie kanały wyceniany jest wyżej, bo wymaga przejrzenia kilku systemów naraz i rozmowy z ludźmi, którzy obsługują zapytania. Freelancer mieści się zwykle w dolnej części widełek, agencja w górnej. Audyt zwraca się wtedy, gdy kilka procent oszczędności na budżecie pokrywa jego koszt w miesiąc, czyli mniej więcej od 10 000 zł wydatków reklamowych miesięcznie w górę.

Ile kosztuje audyt Google Ads?

Polskie serwisy zbierające cenniki agencji podają rozbieżne liczby i warto znać obie, bo dopiero razem pokazują realny rozrzut. Zleca.pl szacuje audyt konta Google Ads na około 1 750 zł, z widełkami od 500 do 3 000 zł. Cenauslug.pl podaje średnią około 1 300 zł przy wąskim przedziale 1 200 do 1 400 zł, ale sam zaznacza, że opiera się na cennikach dwóch agencji. To próbki ofert, nie badanie rynku.

Praktyczny wniosek jest taki: poniżej 500 zł kupujesz zwykle raport wygenerowany automatycznie z narzędzia, a powyżej 3 000 zł płacisz już za coś więcej niż jedno konto, najczęściej za przegląd kilku kanałów albo za warsztat z zespołem. Środek widełek, czyli 1 200 do 1 800 zł, odpowiada kilku godzinom pracy doświadczonej osoby plus rozmowie omawiającej wnioski. Jeśli oferta mieści się w tym przedziale, cena nie jest problemem. Problemem bywa zakres.

Ile kosztuje audyt marketingowy całej firmy?

Tu widełki są znacznie szersze, bo pod tą samą nazwą sprzedaje się dwie różne rzeczy. Węższa wersja to przegląd kanałów cyfrowych: reklamy, SEO, treści i strony. Szersza obejmuje dodatkowo ofertę, ceny, proces sprzedaży i obsługę zapytania, i wtedy zbliża się do doradztwa, a nie do analizy konta. Pierwsza wersja kosztuje zwykle tyle co dwa audyty pojedynczych kont. Druga wyceniana jest za dzień pracy i potrafi kosztować wielokrotnie więcej.

Dlatego przy zbieraniu ofert nie pytaj „ile kosztuje audyt". Pytaj, ile systemów wykonawca otworzy, ile godzin na to przeznacza i czy w zakresie jest to, co dzieje się po wysłaniu formularza. Dwie oferty różniące się czterokrotnie ceną zwykle różnią się właśnie odpowiedzią na to ostatnie pytanie, a nie jakością.

Orientacyjne widełki w Polsce

Rodzaj audytuOrientacyjny kosztIle trwaKiedy ma sens
Darmowy audyt agencji0 zł1 do 3 dniJako druga opinia, nigdy jako podstawa decyzji o zmianie wykonawcy
Audyt konta Google Ads500 do 3 000 zł, najczęściej 1 200 do 1 800 zł3 do 7 dni roboczychGdy wiesz, że problem siedzi w jednym koncie reklamowym
Audyt konta Metazbliżony przedział3 do 7 dni roboczychGdy pomiar po zmianach prywatności na iOS przestał się zgadzać
Audyt kanałów cyfrowychzwykle 2 do 3 razy tyle co pojedyncze konto2 do 4 tygodnieGdy nie wiesz, w którym kanale wyciekają pieniądze
Audyt z procesem sprzedażywyceniany za dzień pracyod miesiącaGdy zapytania są, a zamówień nie ma

Czy darmowy audyt Google Ads ma sens?

Darmowy audyt jest narzędziem sprzedażowym agencji, nie usługą, i to nie jest zarzut, tylko opis mechanizmu. Agencja poświęca godzinę na wskazanie widocznych błędów, licząc na to, że przejmie obsługę konta. Wnioski prawie zawsze prowadzą do jednej rekomendacji: przekazać konto wykonawcy audytu. Nie znaczy to, że są nieprawdziwe. Znaczy tylko, że są wybrane pod tezę.

Warto go zamówić w dwóch sytuacjach: gdy chcesz mieć drugą opinię obok raportu, za który zapłaciłeś, i gdy sprawdzasz, jak agencja myśli, zanim podpiszesz umowę. Sposób, w jaki ktoś tłumaczy błędy w Twoim koncie, mówi o kompetencjach więcej niż portfolio. Nie warto natomiast opierać na nim decyzji o zmianie wykonawcy, bo nie znasz kryteriów, według których wybrano akurat te ustalenia.

Od czego zależy cena audytu?

Od czterech rzeczy, i tylko jedna z nich to wielkość budżetu. Pierwsza to liczba aktywnych kampanii i historia konta: konto prowadzone od pięciu lat przez trzech różnych wykonawców wymaga archeologii, a nie analizy. Druga to jakość pomiaru: jeśli konwersje są zepsute, wykonawca najpierw musi ustalić, czym w ogóle są liczby, które widzi. Trzecia to zakres, czyli czy w cenie jest strona docelowa i obsługa zapytania. Czwarta to forma dostarczenia: sam dokument kosztuje mniej niż dokument plus rozmowa plus wsparcie przy wdrożeniu.

Ta ostatnia różnica jest w praktyce najważniejsza dla wyniku. Raport bez rozmowy trafia do szuflady w co drugiej firmie, bo nikt nie wie, od czego zacząć. Dopłata za godzinę omówienia wniosków jest zwykle najlepiej wydaną częścią budżetu na audyt.

Kiedy audyt marketingowy się nie opłaca

Przy małych budżetach rachunek po prostu nie wychodzi. Jeśli wydajesz 1 500 zł miesięcznie na reklamę, audyt za 1 500 zł musiałby obniżyć koszty o kilkanaście procent na stałe, żeby zwrócić się w rozsądnym czasie. Przy takiej skali lepiej samodzielnie przejść listę kontrolną audytu konta reklamowego, bo wychwyci najbardziej kosztowne błędy pomiaru za darmo, a zajmie 3 do 5 godzin.

Druga sytuacja to zbyt krótka historia. Konto działające od dwóch tygodni, z pięcioma konwersjami, nie daje podstaw do żadnych wniosków statystycznych. Sensowna analiza potrzebuje co najmniej 30 dni ciągłych danych, a przy niskich wolumenach raczej 90. Ktoś, kto obiecuje wnioski z tygodnia, sprzedaje opinię w oprawie raportu.

Trzecia to sytuacja, w której już wiesz, co jest nie tak, ale nikt tego nie wdraża. Audyt jest wtedy kupowaniem drugiego zdania na temat problemu, który zna cały zespół. Te pieniądze lepiej wydać na wdrożenie zmian, które leżą wypisane od pół roku.

Co powinno znaleźć się w umowie na audyt

Cztery rzeczy, których brak najczęściej kończy się rozczarowaniem. Po pierwsze, lista systemów, do których wykonawca dostanie dostęp, i zakres uprawnień. Po drugie, wskazanie, czy strona docelowa i obsługa zapytania są w zakresie, bo to właśnie tam zwykle leżą największe straty, a wypadają z większości ofert. Po trzecie, forma wyniku: dokument, rozmowa, czy jedno i drugie. Po czwarte, priorytetyzacja rekomendacji, czyli zobowiązanie, że dostaniesz trzy najważniejsze zmiany, a nie listę trzydziestu równorzędnych postulatów.

Dopisz też, kto wdraża ustalenia i w jakim terminie. Jeśli audyt robi agencja, która chce potem przejąć obsługę, ustal to jawnie przed startem, zamiast odkrywać w trakcie. Sama możliwość, że wykonawca audytu zostanie wykonawcą kampanii, nie jest problemem. Problemem jest, gdy okazuje się to dopiero na końcu.

Jak sprawdzić, czy audyt był dobry

Po trzech rzeczach, i żadna nie dotyczy objętości dokumentu. Pierwsza: czy w raporcie są konkretne liczby z Twojego konta, a nie ogólne zasady, które pasowałyby do każdej firmy. Zdanie „warto stosować wykluczenia" nie jest ustaleniem. Zdanie „za hasło z frazą praca zapłaciłeś w kwietniu 640 zł przy zerowej liczbie zapytań" jest.

Druga: czy ustalenia są uszeregowane według wpływu na wynik, a nie według kolejności zakładek w panelu. Trzecia: czy po lekturze potrafisz sam wskazać trzy zmiany na najbliższy miesiąc. Jeśli nie, dokument jest opisem konta, a nie audytem, niezależnie od tego, ile ma stron.

Do tego dochodzi rzecz banalna, o którą mało kto pyta: poproś o próbkę wcześniejszego audytu z zakrytymi danymi klienta. Wykonawcy, którzy robią to porządnie, mają ją pod ręką. Jeśli szukasz kogoś do takiej pracy, pomocne bywają branżowe miejsca, w których można znaleźć specjalistę marketingu i porównać kilka podejść, zanim zdecydujesz.

Od czego zacząć bez wydawania pieniędzy

Od raportu wyszukiwanych haseł z ostatnich 30 do 90 dni. To najnudniejsza i najbardziej opłacalna godzina w całym marketingu. Czytasz go wiersz po wierszu i zaznaczasz wszystko, za co nie chciałbyś zapłacić: hasła ze słowem praca, kursy, części, instrukcje, nazwy innych usług. Z tego powstaje lista wykluczeń, która w wielu kontach ucina od kilku do kilkunastu procent wydatku w pierwszym miesiącu.

Zaraz potem sprawdź, czy konwersje mierzą realne zapytania handlowe, a nie odsłony podstrony kontakt. Zepsuty pomiar jest gorszy niż jego brak, bo optymalizujesz wtedy kampanię do liczb, które nic nie znaczą, i to z pełnym przekonaniem, że masz dane. Szerzej piszemy o tym przy analityce marketingowej, a pytania warte zadania wykonawcy zebraliśmy przy okazji wyboru agencji marketingowej.

Jeśli chcesz przejść ten przegląd z gotową listą, lista kontrolna audytu Google Ads i audytu marketingowego zawiera dziewięć obszarów wraz z sygnałami ostrzegawczymi, po których poznasz zaniedbany obszar. Agent Marketingowiec.AI przygotuje do tego warstwę treściową: propozycje słów kluczowych i wykluczeń do sprawdzenia, nowe warianty tekstów reklam i pytania do agencji. Danych z Twojego konta nie czytamy, bo bez dostępu nikt tego nie zrobi.

Zamień teorię w gotowy marketing

AI marketer tworzy treści, posty, reklamy i SEO dla Twojej firmy po polsku. Wypróbuj za darmo, bez karty i bez rejestracji.